Każda decyzja o odmowie wspierania wykorzystania zwierząt w jakikolwiek sposób jest źródłem wielkiej satysfakcji. To bardzo dobrze, że taka postawa jest czymś w rodzaju "dwa w jednym", gdzie korzyść odnoszą nie tylko zwierzęta, ale i my sami. Gdyby wegetarianizm i weganizm wiązały się ze stratą, wyrzeczeniem i niezamierzoną ascezą, byłaby to najgorsza wiadomość. Wielkim plusem decyzji o zmianie diety (i szerzej: postawy) jest coś, co można nazwać sytuacją "nowego otwarcia" - jest to moment poszukiwania, odkrywania. Nie tylko nowych produktów spożywczych lub ich zestawień, nowych smaków, ale i siebie zdolnego do powiedzenia nie, do świadomego stanięcia w poprzek głównego nurtu. To budujące uczucie.
Rozmowa z Darkiem Gzyrą, czyli kolejna próba odczarowania słowa weganizm. Przeczytaj cały tekst: http://empatia.pl//str.php?dz=72&id=649